Od niedawna współpracuję ze stroną Leśne Inspiracje. Jest to niesamowity portal dla miłośników borowiackich klimatów. Moim zadaniem jest tworzenie ilustracji do krótkich historyjek ich autorstwa. Ilustracje tworzę bezpośrednio w programie Clip Studio Paint. W tym projekcie postawiłam na prostą, czarną kreskę i jeden dodatkowy kolor, nawiązujący do logo strony.  Zapraszam na stronę i do krótkiej lekturki 🙂

ODCINEK 1

Młodzi biegają albo chodzą na spacery po lesie, starsi dygają z kijkami. Ja też coś wymyśliłem! U młodych w pokoju pojawił się nowy fotel bo podobno będą sporo siedzieć na nim i w Internecie. Jest ładny, wygodny, no i oczywiście skórzany. Mmm lubię takie.. Właśnie wymyśliłem świetne ćwiczenie z wykorzystaniem fotela. Staję w rozkroku, wbijam się tylnymi łapami w podłogę a przednimi w oparcie. Nie jest to takie proste, bo fotel się kręci a ja mam nieco wątłe mięśnie od wylegiwania się całymi dniami, ale w takiej sytuacji ćwiczę tężyznę z całym samozaparciem! I co? Jaka za to nagroda? Krzyk, świst laczka i balkon!

ODCINEK 2

Bez przerwy o czymś gadają, o syskinie? Czyżyku? Temat w porządku – uwielbiam ptaki, zwłaszcza ganiać i jeść. Podobno chodzi o nazwę firmy. OK, ale mnie chodzi o moją ulubioną karmę. Aż pół godziny drapałem ich ulubione meble zanim mnie zauważyli! Skończyło się balkonem i wulgaryzmami…Jestem oburzony!

ODCINEK 3

Mówili o jakiejś stronie internetowej, myszach, oknach. Śmieszne, przecież są tylko cztery strony świata, co oni wymyślają?? A teraz o jakimś ko(cie)dzie. Też internetowym. No to będą mieli…Położyłem się na cieplutkiej klawiaturze i drapałem kabelki. Balkon…

ODCINEK 4

Jeszcze nie rozpakowali rzeczy. Są w kartonie. Odkryłem, że jest tam kocie niebo; miękkie bluzeczki, sweterki i takie tam. O błogości, o cudowności!! Swoją drogą, czym różni się karton od kuwety? Balkonem i paskudnymi wulgaryzmami…

ODCINEK 5

O, starsi coś robią na balkonie. Czyżby drzwi chciały zatrzasnąć się za nimi? Ech, bezwietrzna pogoda w tym nie pomoże. Koci bożek też ma ważniejsze sprawy na głowie. Chyba muszę wziąć sprawy w swoje łapki…Trzask!. Co tak nerwowo? Nie mogę wam pomóc, jestem kotem, a młodzi dawno temu wyszli. Jak tam temperatura na zewnątrz?

ODCINEK 6

O co ten hałas? Ja tylko siedzę przy stole. Nic nie jem, nigdzie nie zaglądam moją włochatą mordką, nawet niczego nie trącam łapką. Boli was mój wzrok? To nie ja mam nieczyste sumienie. Dlaczego dostaję jedzenie jako resztki? W czym wy jesteście lepsi? Kim jesteście, żeby mówić mi jak mam żyć?! Zaznaczam, że brzydzę się resztkami! Czy to mój talerz? Nie? Czyżby?

ODCINEK 7

Denerwują mnie ptaki. Hałasują od rana, kiedy mam najgłębszy sen, a czasem przylatują na balkon. NA MOJE TERYTORIUM! Mam na nie metodę. Znajduję punkt na horyzoncie i wpatruję się w niego sprawiając wrażenie nieobecnego. W tym samym czasie ustalam współrzędne lotu do balustrady, po czym wykonuję długo trenowany tygrysi skok. O kocia matko, gdzie popełniłem błąąąąąd…?

ODCINEK 8

W domu zamieszanie. Wszyscy oglądają jakieś drewniane przedmioty. Hałas, gadanina, wkurza mnie to. Oni nie wiedzą ,że koty śpią po szesnaście godzin na dobę?. Ok. wreszcie cisza, idę do kartonu, gdzie bez przerwy gmerali, aha, chyba ich rozumiem, śliczny ptaszek, mniam. Nie ruszaj się ptaszynko zaraz Cię zjem , chrrrrrrr. O święty kocie , boli. Co to jest? Drewno? Malowane? Malowany ptaszek? O niegodziwcy, booooooli, to był zamach na mój ząb! Pożałujecie! Tak, teraz się szuka kota? Gdzie Boory? Gdzie Boory? Tu Boory, nie kiwnę nawet ogonem pod tą kołdrą, cierpię w szlachetnym  milczeniu…….na tej waszej zabytkowej sofie, na której podobno nie wolno mi nawet włosa zostawić.

ODCINEK 9

W domu zamieszanie. Wszyscy oglądają jakieś drewniane przedmioty. Hałas, gadanina, wkurza mnie to. Oni nie wiedzą ,że koty śpią po szesnaście godzin na dobę?. Ok. wreszcie cisza, idę do kartonu, gdzie bez przerwy gmerali, aha, chyba ich rozumiem, śliczny ptaszek, mniam. Nie ruszaj się ptaszynko zaraz Cię zjem , chrrrrrrr. O święty kocie , boli. Co to jest? Drewno? Malowane? Malowany ptaszek? O niegodziwcy, booooooli, to był zamach na mój ząb! Pożałujecie! Tak, teraz się szuka kota? Gdzie Boory? Gdzie Boory? Tu Boory, nie kiwnę nawet ogonem pod tą kołdrą, cierpię w szlachetnym  milczeniu…….na tej waszej zabytkowej sofie, na której podobno nie wolno mi nawet włosa zostawić.